- Nawet głęboko zachodzący
Randki internetowe |Bet365 |spływy kajakowe
„— Nawet głęboko zachodzący na szyję szwabski hełm może być waszą niezawodną bronią — poucza instruktor. — U Niemców przecież „Ordnung muss sein". Każdy więc z nich nosząc hełm na głowie musi mieć mocno pod brodą ściągniętą podpinkę. Wystarczy podkraść się od tyłu, jedną ręką chwycić za brodę, uniemożliwiając zsunięcie podpinki, podeprzeć kolanem w okolicy krzyża i chwyciwszy drugą za daszek hełmu nad czołem, wykonać energiczne szarpnięcie do tyłu. Jedyny odgłos to chrzęst łamanych kręgów szyjnych. Taką właśnie „wonderfull weapon" — cudowną broń, sami Niemcy oddają do waszej dyspozycji — kończy „profesor" i przystępuje do ćwiczeń praktycznych.
Przezwyciężając naturalny odruch buntu wobec tych okrutnych metod, zgłębiamy zajadle, pod bacznym okiem instruktorów, wszystkie arkana cichej walki — sami ze sobą lub na manekinach. Musimy jak najszybciej osiągnąć wymaganą wprawę przed czekającą nas walką z okupantem. Chodzę obolały, często nieźle posiniaczony, nie sposób przecież uniknąć wszystkich ciosów zadawanych przez instruktorów bądź współćwiczących kolegów.
Teraz musimy nauczyć się strzelać. Co prawda jako żołnierz umiem dobrze władać różnorodną bronią palną, jeszcze w podchorążówce zdobyłem złotą odznakę strzelecką. Ale czyniłem to w sposób, powiedziałbym, konwencjonalny, a więc posługując się szczerbinką, muszką lub krzyżem lunety celowniczej. Tu na kursie trzeba zapomnieć o tej metodzie, cichociemny strzela bowiem przede wszystkim instynktownie, na wyczucie, bez celowania. Z biodra, z podrzutu i obrotu, w skoku, podczas wykonywania „padnij" i w przeróżnych pozycjach ciała. Do celów ruchomych i nie będących w ruchu. We dnie i w nocy. Prawą i lewą ręką, a także oburącz sprzed środkowej osi ciała. Słowem, prawdziwe „kowbojskie" strzelanie. Schmeissery, tommyguny, steny, colty, mauzery, waltery i parabelki to nasz chleb powszedni.“(4)
szkoly.szkoly-srednie.net |kot |Pozycjonowanie warszawa
„— Nawet głęboko zachodzący na szyję szwabski hełm może być waszą niezawodną bronią — poucza instruktor. — U Niemców przecież „Ordnung muss sein". Każdy więc z nich nosząc hełm na głowie musi mieć mocno pod brodą ściągniętą podpinkę. Wystarczy podkraść się od tyłu, jedną ręką chwycić za brodę, uniemożliwiając zsunięcie podpinki, podeprzeć kolanem w okolicy krzyża i chwyciwszy drugą za daszek hełmu nad czołem, wykonać energiczne szarpnięcie do tyłu. Jedyny odgłos to chrzęst łamanych kręgów szyjnych. Taką właśnie „wonderfull weapon" — cudowną broń, sami Niemcy oddają do waszej dyspozycji — kończy „profesor" i przystępuje do ćwiczeń praktycznych.
Przezwyciężając naturalny odruch buntu wobec tych okrutnych metod, zgłębiamy zajadle, pod bacznym okiem instruktorów, wszystkie arkana cichej walki — sami ze sobą lub na manekinach. Musimy jak najszybciej osiągnąć wymaganą wprawę przed czekającą nas walką z okupantem. Chodzę obolały, często nieźle posiniaczony, nie sposób przecież uniknąć wszystkich ciosów zadawanych przez instruktorów bądź współćwiczących kolegów.
Teraz musimy nauczyć się strzelać. Co prawda jako żołnierz umiem dobrze władać różnorodną bronią palną, jeszcze w podchorążówce zdobyłem złotą odznakę strzelecką. Ale czyniłem to w sposób, powiedziałbym, konwencjonalny, a więc posługując się szczerbinką, muszką lub krzyżem lunety celowniczej. Tu na kursie trzeba zapomnieć o tej metodzie, cichociemny strzela bowiem przede wszystkim instynktownie, na wyczucie, bez celowania. Z biodra, z podrzutu i obrotu, w skoku, podczas wykonywania „padnij" i w przeróżnych pozycjach ciała. Do celów ruchomych i nie będących w ruchu. We dnie i w nocy. Prawą i lewą ręką, a także oburącz sprzed środkowej osi ciała. Słowem, prawdziwe „kowbojskie" strzelanie. Schmeissery, tommyguny, steny, colty, mauzery, waltery i parabelki to nasz chleb powszedni.“(4)
<<<< - Jak wypiłem wino dziewczyna
| I jeszcze dwie cechy >>>>
szkoly.szkoly-srednie.net |kot |Pozycjonowanie warszawa